Logan był niemal dzikim psem. Nie wiedział co to dom, spacer, socjalizacja. Poprostu żył sobie przywiązany łańcuchem do schodów. Nie miał budy, legowiska, żył głownie dzięki dobrym ludziom, którzy go dokarmiali.
Przeżył ale nikt nie nauczył go jak być psem.
Pierwsze spacery były koszmarem. Logan pędził do przodu z siłą lokomotywy zupełnie nie zwracając uwagi na człowieka na końcu smyczy.
Spotkanie innego psa na spacerze sprawiało, że Logan wyrywał się do niego z niezbyt przyjaznym nastawieniem.
Mijał miesiąc za miesiącem i zaczęliśmy zauważać zmiany w jego zachowaniu. Spacery stały się przyjemniejsze, spokojniejsze. Mijanie spacerujących psiaków przestało wiązać się z wyrywaniem rąk ze stawów. Logan zaczął spacerować w towarzystwie innych naszych psiaków a nawet inicjuje zabawy.
Miło patrzeć na tą przemianę, jego radosne merdanie ogonem, reagowanie na polecenia.
Naprawdę spacer z nim teraz sprawia przyjemność.
Logan to słusznych rozmiarów pies. Potrzebuje konsekwentnego i aktywnego opiekuna. Nie jest typem kanapowca chociaż pewnie chętnie na takiej kanapie odpocznie po długim spacerze lub bieganiu po ogrodzie.
Każdy kto choć raz odwiedził nasze przytulisko wie, że Logan jest głośny. To prawda ale to jego sposób na zwrócenie uwagi, na prośbę o spacer i zainteresowanie.
Minął rok. Czas aby ten wspaniały pies z dużym potencjałem odnalazł wreszcie swoje miejsce na ziemi, żeby ktoś dostrzegł w nim dobrego psa, który odda serce każdemu, kto da mu szansę.
Czy przyjdzie kiedyś ten dzień
Telefon 793 160 873 lub 504 021 386
Chappi to roczny młodzieniec, łagodny, towarzyski, pełen energii i skory do zabaw. Bardzo lubi spacerki. Nie miał łatwego życia ale nie zatracił ufności w dobr
SanokTina ma ok. 2 lata i jest malutką sunią ważącą ok. 8 kg. Jej dotychczasowe życie to głód, chłód i samotność. Jej zachowanie wskazuje też, że nie szczędzono jej
SanokKiwi od urodzenia nie ma lekko. Przyszła na świat w pierwszych dniach marca w zimnym budynku gospodarczym. Za posłanie zamiast cieplutkiego kocyka służyło jej i
Sanok